czwartek, 4 października 2012

Lenistwo

Ponieważ mam dziś teoretycznie dzień wolny (za godzinę muszę trochę popracować), mój Groszek śpi (Natalia) a ja zjadłam to, co ma być dziś moim obiadem, postanowiłam skreślić słów pare o tym, czego nie uprawiam ostatnio zbyt często: lenistwie.
Właśnie jesteśmy z Groszkiem u moich rodziców, mała mieścina i tak naprawdę tylko tutaj potrafię się tak na serio wyciszyć. Niby blok przy głównej ulicy a jakoś ciszej, wszędzie blisko i wcale nie trzeba się nigdzie spieszyć-zawsze się zdąży. Korków praktycznie nie ma (chociaż wcoraj jak tu przyjechałyśmy to akurat był) ale generalnie raj na ziemii!
Korzystam więc z tego raju jak tylko się da. Spacerowałam dziś z małą przez kilka dobrych godzin w ogóle nie patrząc na zegarek, dopiero, kiedy ona zaczęła ziewać, wróciłyśmy do domu -w końcu czas na drzemkę. Teraz mała śpi, a ja, nie mając żadnych obowiązków, dopóki nie wrócę do siebie, mogę rozkoszować się chwilą ... tak po prostu...jak mi tego było trzeba.
Mamuśki! Pamiętajcie o sobie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz